UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem
 

Ogólne

Spis treści

 

 

Cztery lata

 

Dla każdego wieku można znaleźć kluczowe słowa, które określają właściwą mu strukturę zachowań. Jeżeli je znajdziemy i zapamiętamy, może to być bardzo przydatne w zrozumieniu i właściwej ocenie dziecka w danym wieku.

 

O czterolatkach mówi się, że są nie do opanowania. Jeżeli będziemy o tym pamiętać, stanie się to dla nas nieocenioną pomocą w postępowaniu z każdym czterolatkiem, który wejdzie nam w drogę. Czterolatki są bowiem, bardziej niż dzieci w jakimkolwiek innym wieku, nie do opanowania, i to właściwie w każdym rodzaju aktywności.

 

Po pierwsze więc, są bardzo ruchliwe. Biją, kopią, rzucają kamieniami. Niszczą przedmioty. Uciekają.

 

Są też nie do opanowania emocjonalnie. Głośny, niemądry śmiech występuje na przemian z napadami złości. „Strasznie mnie wkurzasz" – potrafi powiedzieć Twój syn czy córka. Jeszcze silniej manifestuje się owo „nie do opanowania" w dziedzinie języka. Słownik typowego czterolatka potrafi zaszokować każdego z wyjątkiem może zahartowanej przedszkolanki. „Rzucanie mięsem" (skąd on zna te wszystkie okropne słowa?) jest nieokiełznane. Wulgarne wyrażenia wchodzą w zasób normalnego słownictwa. Czterolatek nie używa ich tylko wyjątkowo, tam gdzie mogłyby pasować, lecz powraca do nich z upodobaniem i rymuje je, niemądrze się przy tym śmiejąc, co dowodzi, że w pełni zdaje sobie sprawę z ich niestosowności.

 

Tak jak we wszystkich innych dziedzinach, czterolatek jest nie do opanowania, jeżeli chodzi o stosunki międzyludzkie. Uwielbia przeciwstawiać się poleceniom rodziców. Być tak opornym, jak to tylko możliwe, wydaje się dla niego racją istnienia. Nie skutkują nawet surowe kary. Można odnieść wrażenie, że owładnął nim jakiś przemożny duch niesubordynacji: puszy się, przeklina, przechwala, prowokuje.

 

Również i wyobraźnia wydaje się nie mieć w tym wieku żadnych rozsądnych granic. W tym nowym wzlocie imaginacji, który zaczyna się w wieku trzech i pół roku, bardzo cenni mogą być wymyśleni towarzysze zabaw. Tych zresztą większość rodziców potrafi zaakceptować. Gorzej z historiami opowiadanymi przez czterolatków, szczególnie jeżeli pozostają one w rażącej sprzeczności z faktami. Trzeba jednak pamiętać, że dla dziecka w tym wieku granica między fikcją a rzeczywistością jest bardzo cienka. We własnym mniemaniu dziecko nie rozmija się z prawdą. Po prostu opowiedzenie czegoś w taki właśnie sposób jest bardziej interesujące, a ponadto dziecko wierzy w to, co podpowiada mu wyobraźnia.

 

Jak stanowczą postawą przyjmiecie jako rodzice albo wychowawcy wobec wszystkich tych trudnych do opanowania zachowań, zależy od Was samych. Wszystko ma przecież swoje granice. Normalne funkcjonowanie przedszkola wymaga utemperowania właściwej czterolatkom żywiołowości. Życie rodzinne nakłada być może jeszcze większe ograniczenia.

 

Bez wątpienia w postępowaniu ze swoim czterolatkiem będziecie potrzebowali stanowczości. Rzadziej jednak będzie Was opanowywało poczucie beznadziejności poczynań i towarzyszące mu uczucie złości, jeżeli będziecie pamiętać, że te „nie do opanowania" zachowania są nie tylko nieuniknione, ale wręcz konieczne dla prawidłowego rozwoju. Trzyipółlatek był bez wątpienia zbyt niepewny w sytuacjach życiowych. Czterolatek natomiast może się wydawać zbyt pewny siebie i swoich możliwości. Zdaje się, że Natura wybrała taki nie najlepiej przemyślany szlak skrajności na drodze rozwoju. W końcu jednak wahadło przestanie wychylać się tak mocno i wpływ kolejnych etapów na daną osobowość nie będzie tak wielki.

 

Czterolatek musi mieć możliwość sprawdzenia się. Trzeba mu pozwolić jechać na rowerze w jedną i drugą stronę ulicy, i na coraz dalszą odległość. Dobrze, jeśli w pobliżu mieszkają sąsiedzi, których może odwiedzić i którzy powiadomią o tym matkę. Trzeba mu także pozwolić, by w czasie spaceru biegł naprzód i czekał na najbliższym rogu. Potrafi być zaskakująco odpowiedzialny, jeżeli zezwoli mu się na pewną ekspansję. Należy więc popuścić lejce, ale czujnie reagować na te momenty, kiedy koniecznie staje się ich gwałtowne, ostre ściągnięcie.